wtorek, 11 listopada 2014

6. Paczka z Polski.

Moja najcudowniejsza mama, w niedziele, poprzez tesciow, ktorzy na weekend byli w Polsce przekazala mi paczkę. Jak napisalam w poprzednim poscie, chcialam sie z Wami podzielic jej zawartoscia. Jestem przeszczesliwa i nie moglam sie juz doczekac kiedy przyjdzie.

Jak kazda mama pomyslala nie tylko o moim zestawie do paznokci ( zostawiam Wam link z postem na ten temat) oraz o paru kosmetykach, o ktore prosilam ale o WSZYSTKIM  i wszystkich. Zaczne moze od bluzy z Clockhouse. Mama stwierdzila, ze niedlugo juz zaczyna sie zima a nad morzem wieje silny wiatr i zaopatrzyla mnie w cieplutka bluze. Do zestawu oczywiscie nie moglo zabraknac cieplych skarpetek :D. dostalam takze sliczna koszulke z Reserved oraz sportowy stanik. Moj kot dostal specjalna trawe, ktora sadzi sie w domu i dostarcza zwierzakowi blonnika i wspomaga trawienie, gdyz nie wychodzi on na dwor i nie ma dostepu do swiezej trawy a P. kurtke w szarym kolorze z House. Jako wspomagacz moje nauki dostalam takze caaaaly zestaw pomocy naukowych - rozmowki, cwiczenia z gramatyka i slownik. Z Biedronki mama przyslala mi piekna poszewke na poduszke z Hello Kitty oraz Nasza ulubiona kawe. I tu trafila w samo sedno, gdyz wlasnie kawa nam sie konczyla. Czym bylaby paczka do corki, ktora mieszka 800 km od rodziny bez babcinych przetworow? Soczki, drzemy, ogoreczki i grzybki zajely honorowe miejsce w kuchnii. No a teraz dochodzimy do kosmetykow.

Mama przyslala dwie henny do brwi, tutaj opakowanie kosztuje 7€!!! Paste do glebokiego czyszczenia twarzy z Ziajii z serii Liscie Manuka do wyprobowania oraz olejki rycynowe do wlosow, brwi i rzes :) 
Paste z Ziajki juz przetestowalam i powiem Wam, ze zrobila na mnie wrazenie, biala pasta z granulkami o slicznym zapachu, ktora nie dosc, ze fajnie sie rozprowadza to zostawia skore czysta, gladka i sciagnieta. Mysle, ze dzialanie na zaskorniki (jesli w ogole) przyjdzie z czasem. Za cene 8zl warto, chociazby dla tego, ze produkt ma forme lekkiego peelingu. Jesli o mnie chodzi to polecam :)
Henna z firmy Delia gosci u mnie juz z pol roku. Lubie ja i juz. Kolor brazowy jak najbardziej mi odpowiada, nie wpada w rudy. Stosuje ja raz na 2-3 tygodnie. Nie farbuje mi skory i ma fajna konsystencje. Do grudnia na pewno mi wystarczy.
Olejek rycynowy..kupilam z polecenia pewnej vlogerki z youtube, ktora na noc naklada go na nieumyte wlosy i zmywa rano. Bardzo go chwalila wiec i ja chcialam wyprobowac, ale o tym pewnie jeszcz napisze.

To tyle i az tyle. Mam nadzieje, ze nie macie mi za zle, ze odbieglam troche od tematyki bloga z ta mamusiowa paczka. Dziekuje za dotrwanie do konca :)

3 komentarze:

  1. zazdroszczę tych cudeniek :)

    http://insspirationss.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. www.meyonn.blogspot.com zapraszam do obserwacji, a nóż się spodoba, dopiero zaczynam :) ps. odwdzięczam się ;))

    OdpowiedzUsuń

Będzie mi bardzo miło jeśli pozostawisz po sobie ślad. Komentarze motywują mnie do dalszego działania.
W wolnej chwili na pewno odwiedzę Twoj blog. :)